Komentarze Kolejne klisze czekają aż wrócę do domu. Teraz "cyfra", nie trzeba do fotografa biegać - Włocławek.



































Właściwie to jechałem na Węgry, ale powoli tradycją staje się, że odwiedzam tę sypiącą się budowlę. Lodołamacze pracują non stop, gapiów przewija się sporo, wody jeszcze więcej. Nie obiecuję już nowych zdjęć, bo ostatniej obietnicy do dzisiaj nie dotrzymałem, ale postaram się i z Węgier coś wrzucić później.
Name:

Komentarze:

25.01.2011, 09:16 :: 77.91.21.199
tetraktys
A u nas rozpacz i drama. Wczoraj wróciłam na łono ojczyzny, bardzo zimne łono :s.

18.01.2011, 20:44 :: 84.3.162.123
zulaw
kopo - dzięki.

18.01.2011, 14:37 :: 79.191.99.82
kopo
faktycznie babcia wymiata, dobry reportażyk.

18.01.2011, 12:22 :: 84.3.162.123
zulaw
tetraktys --> dzięki, dzięki :) Co u Was? :)

18.01.2011, 12:16 :: 117.199.143.82
tetraktys
Hehe, a ja przemierzając ostatnio troszkę cieplejsze strony, gdy tylko zauważyłam duży zbiornik, od razu nakazałam Kubie robić zdjęcia indyjskiej tamie, mówiąc: "dla Michała, dla Michała" :D

18.01.2011, 10:30 :: 84.3.162.123
zulaw
folje --> ponieważ wrzucam zdjęcia.

18.01.2011, 10:15 :: 89.78.180.8
folje
na 1 i 3 fantastyczna konstrukcja!
babcia w oknie mistrzowska :)

ps. 1:44, dlaczego nie śpisz? ;)

18.01.2011, 02:39 :: 84.3.162.123
zulaw
joannacora --> a ja mam inne zdanie: bardzo ciekawie. dzięki :).

18.01.2011, 02:27 :: 83.230.0.1
joannacora
Powiem że nie ciekawie sytuacja wygląda. Dobra reporterka;]