Komentarze Kraina depresji.








































Zawsze gdy mam ochotę zacząć zdanie od "więc", przypominają mi się słowa mojej polonistki ze szkoły średniej "Od więc nie rozpoczynamy zdania! Siadaj!" - siadaj nigdy nie było zależne od tego czy się stoi, czy siedzi. To było bardzo ekspresyjne podkreślenie głupoty, niewiedzy i być może coś na wzór głośnego załamania rąk nad delikwentem, a może i współcześnie żyjącymi. Ale kończąc tę dygresję - na pierwszym zdjęciu widać dokładniej tablicę - są tam cztery nazwiska, najprawdopodobniej osób odpowiedzialnych w największym stopniu za powstanie tej budowli oraz rok budowy (1884). Dalszych zdjęć komentował już nie będę. Następnie - trzciny - to widok z polnej drogi na dawny zalew - linia horyzontu jak od linijki, kiedyś to miejsce było pod wodą. Ostatnie pięć, to Nogat i przeprawa promowa - obsługa promu w tym miejscu jak zwykle miła.

Może ciężko w to uwierzyć, bo ziemia po której się stąpa, czy też droga którą się jedzie, w zasadzie wszędzie wygląda tak samo. Podobnie jest na Żuławach - jadąc tamtędy, choćby przez miejsca, które widać na zdjęciach, ciężko zauważyć, w zasadzie nie sposób, że podróżuje się na tej samej wysokości, co kilka kilometrów dalej znajduje się poziom wody w Zalewie Wiślanym, a czasami zjeżdża się niżej. Na tych zdjęciach tego nie widać, ale w najbliższym czasie wrzucę takie, gdzie wyraźnie można zauważyć, że poziom wody płynącej kanałem (rzeką?) jest sporo wyżej, niż poziom pól chronionych wałem.
Ciężko też w to uwierzyć, że północne wiatry są w stanie nagonić tyle wody, że spora część tych terenów może zostać zalana, ale o tym kiedy indziej.














Name:

Komentarze: