Komentarze "Niechciane dziecko".







Ten kraj jest jak "niechciane dziecko". Ilekroć mam tam jechać bądź lecieć czuję wewnętrzny opór, awersję. Do ich zachowań, cwaniactwa, brudu, ogólnego zaniedbania, bałaganu - takiego szeroko rozumianego wręcz porównywalnego z chaosem, tylekroć później odczuwam coraz większą fascynację tym krajem, zachwyt nad jego pięknem, niespotykanymi widokami, zachowaniami i nawet tym wszechobecnym chaosem. Z jednej strony ogromne zacofanie, z drugiej - wręcz dziewictwo, nie tknięty jeszcze w wielu miejscach brudną ręką konsumpcjonizmu i jego pieniędzmi. Wtedy przychodzi zawsze ta sama refleksja - ja tu jeszcze nie raz wrócę.






Name:

Komentarze:

03.06.2011, 00:12 :: 46.113.34.29
zulaw
aga --> myślę, że z dzieckiem to też jest długotrwały proces ;)

trfr --> końce są bolesne, dlaczego żaden stwórca nam ich nie oszczędził?

nobotaak --> domyśliłem się, stąd moje pytanie :)

02.06.2011, 22:49 :: 109.207.144.131
agapiet
Fajny kawałek tak w ogólie :)

02.06.2011, 21:02 :: ownlog.com
nobotaak
nemo jest w akwarium.
a te małpki.. nie chciałbyś wiedzieć co robiły chwilę przed tym 'szczypaniem' 'iskaniem' czy jak to nazwać. :P

02.06.2011, 16:20 :: 85.57.246.218
terrorystka-frania
a ja powoli odczuwam bolesny koniec wszytskiego. ale też sobie mówię, że tu wrócę.

02.06.2011, 15:12 :: 217.153.12.242
agapiet
Cały czas mam wątpliwości co do trafności porównania do niechcianego dziecka. Dziecko niechciane szybko staje się chciane, u Ciebie zaś to ciągły proces ale mimo wszystko sinusoida ;) Chyba...