Komentarze Ostatnie zdjęcie
































Zawsze, kiedy tamtędy przechodzę i widzę niezliczoną ilość umocnień, transzei, okopów, miejsc gdzie okopano ciężki sprzęt (zdjęcie ostatnie), zastanawiam się jak wyglądał kwiecień i maj 1945 roku w tym miejscu. Nie jestem w stanie tego objąć swoją wyobraźnią, choć ona rzadko kapituluje:

"(...) 7 maja broniliśmy się, jeszcze prawie 80 osób z l. Oddziału 35. Pułku Pancernego, z dwunastoma pogiętymi czołgami, z resztkami paliwa, nielicznymi granatami, w okolicach Kątów Rybackich. (...) Stanowiska były dobrze rozbudowane. Cztery albo pięć kilometrów przebiegał rów między zalewem a morzem. Sowieci strzelali do tego rowu z wszelkiej broni, ale nie mogąc nic zrobić bunkrom, niszczyli tylko las, wystrzeliwując w nim przesiekę. Okropnie wyglądały te rozstrzelane drzewa. Używali granatów moździerzowych o czułych zapalnikach, które wybuchały przy najmniejszym kontakcie z gałęziami. One to i rozrywające się nisko pociski rozpryskowe czyniły z każdego ruchu zabawę ze śmiercią".

źródło: http://www.pomorze.gd.pl/mierzeja_wislana.htm















Name:

Komentarze:

05.07.2012, 12:51 :: 95.48.98.250
mkyo
bardzo nie lubię moździerzowych granatów.
ale bardzo lubię las.
lasy mają w sobie wiele tajemnic.

04.07.2012, 18:47 :: 89.76.253.43
gryna
może dobrze, ze las zaciera ślady...
podobają mi się zdjęcia

04.07.2012, 09:49 :: 89.79.87.141
rzu
natura to bałaganiara.

04.07.2012, 09:38 :: 80.54.8.2
joannacora
Niepozornie wygląda to miejsce. Nigdy nie powiedziałabym ze doszło tam do jakiś starć. Drzewa jakby od zawsze tam rosły...